kilka słów do klawiatury?
[powrót na stronę główną]

 


Komentarze:
27.01.2010 :: 20:05 :: 91.150.223.28

Asia

święta racja!
21.11.2008 :: 12:13 :: 89.171.108.2

Ugluk

ale przyznasz, wystarczy tą nieszczęsną marszałkowską podjechać trochę dalej, za plac konstytucji i już zaczyna być całkiem przyjemniejsza atmosfera, taka bardziej magiczna, mniej obciachowa.

Nawet plac konstytucji wliczając - moim zdaniem ma swój klimat.

Marszałkowska


Warszawa od Królewskiej na południe. Jest Ściana Wschodnia z trzema wieżowcami mieszkalnymi, stacja metra Świętokrzyska, gmach PAST-y i eleganckie pawilony kebabowo-sexshopowe w pobliżu, po lewej znad bloczków wychyla się krzywo ustawiony budynek TPSA. Może i widok na kolana nie powala, ale tak to jest z tą naszą Warszawą: przejedzie się ktoś Marszałkowską, zobaczy jakieś szare, kanciaste budynki, spojrzy Pałac Kultury i będzie trąbił, że stolicę mamy brzydką. A mamy naprawdę wiele ciekawych i pięknych miejsc, a że po wojnie zrobiono z Marszałkowską to co zrobiono... Z drugiej strony ciężko wymagać, żeby ktoś, kto przyjechał tu na pół dnia podpisać jakąś umowę zachwycał się każdym parkiem (zwłaszcza jesienią, w deszczu) i padał na twarz przed każdą ocalałą kamienicą.
link ukryty